Jak motywować pracowników?

Motywacja, to nie sprężyna, którą można nakręcić i włożyć pracownikowi do mózgu – to właśnie mówię, gdy na szkoleniach menedżerskich uczestnicy proszą mnie o metody na motywowanie pracowników.
Motywacja, a właściwie jej brak, to symptom, symptom którego przyczyna leży zwykle zupełnie gdzie indziej, a więc ogromne środki wydawane w organizacjach na motywacyjne wystąpienia mówców, czy motywujące bonusy, są „wyrzucane w błoto”.
Nauka dawno już dowiodła, że jeśli dziecku, dajesz za osiągnięcia w nauce pieniądze, to szybko przestaje mu zależeć na nauce, a zaczyna zależeć na pieniądzach i zaangażowanie w uczenie się spada.
Dziwne, że zapominają o tym firmy!
….
To normalne, że ludziom raz się chce, a raz nie chce pracować, normalne są spadki motywacji, jak i skoki zaangażowania (kto ich nie ma, niech się do mnie odezwie, chętnie skorzystam z jego porad).

No to jak podchodzić do tematu?
Moim zdaniem, spadek motywacji jest ważnym sygnałem, który może zasygnalizować problem, więc warto pracowników obserwować i rozwiązywać zdiagnozowany problem, a potem sprawdzać efekty i znowu obserwować. Raczej nie wałkowałabym tematu motywacji z pracownikiem – jak wiadomo, im bardziej zajmujemy się problemem, tym bardziej ten problem urasta.

Niedawno w grupie trenerskiej padło pytanie, jak motywujemy uczestników szkoleń. Osobiście nie motywuję specjalnie, tylko rozmawiam o ich problemach, o ich podejściu do omawianego tematu, o ich potrzebach i celach. I obserwuję. Czasem coś zrobię, czasem nie zrobię, na przykład nie zrealizuję jakiegoś punktu programu, trzymam rękę na pulsie, działając. A grupy (kto u mnie był, to wie) zwykle stwierdzają, że im się dobrze na warsztacie pracuje, bo są wyjątkowo zaangażowaną grupą
I wiecie co? Są. Każda grupa jest wyjątkowa i każdy zespół jest wyjątkowy – ma swoją specyfikę, potrzeby, energię. Nie musi to być za każdym razem najwyższa energia – ważne, żeby była wystarczająca.

Zamiast zastanawiania się nad motywacją, warto więc zająć się czymś innym – nauczyć się prowadzenia rozmowy, zadawania pytań, budowania relacji i zaufania. I prawidłowego przydzielania i delegowania zadań, czy udzielania informacji zwrotnej.
I pamiętać, że nie ma jednaj tajemniczej metody, która rozwiąże każdy problem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *